Manometr przy kotle jest jedynym wskaźnikiem stanu instalacji dostępnym bez narzędzi, a jednocześnie najczęściej ignorowanym. Zauważa się go dopiero wtedy, gdy kocioł zgłasza błąd i odmawia pracy.
Tymczasem zachowanie tej jednej wartości pozwala rozdzielić trzy zupełnie różne problemy, z których każdy wymaga innego działania, a tylko jeden faktycznie dotyczy kotła.

Trzy scenariusze i trzy przyczyny
Pierwszy scenariusz to powolny, systematyczny spadek ciśnienia w ciągu tygodni. Instalacja traci wodę, więc gdzieś jest nieszczelność: na złączce, na zaworze, w grzejniku albo w podłodze. Bywa też, że wodę wypuszcza sam zawór bezpieczeństwa, jeśli ciśnienie okresowo przekracza jego wartość otwarcia.
Drugi to duża różnica między ciśnieniem na zimno i na gorąco, sięgająca jednego bara albo więcej. To objaw problemu z naczyniem przeponowym, które nie przejmuje przyrostu objętości wody przy nagrzewaniu.
Trzeci to ciśnienie stabilne, ale zbyt niskie od początku, poniżej wartości wymaganej przez kocioł. To zwykle kwestia napełnienia i wystarczy je uzupełnić, sprawdzając wcześniej, czy nie zachodzi scenariusz pierwszy.
Rozróżnienie wymaga dwóch odczytów: przy instalacji zimnej i po pełnym nagrzaniu. To kwadrans obserwacji, który oszczędza diagnozy metodą wymiany kolejnych elementów.
Naczynie przeponowe, czyli poduszka dla rozszerzającej się wody
Woda ogrzana od dwudziestu do siedemdziesięciu stopni zwiększa objętość o około dwa procent. W instalacji o pojemności dwustu litrów oznacza to cztery litry, które muszą się gdzieś zmieścić.
W układzie zamkniętym przejmuje je naczynie przeponowe. Wewnątrz znajduje się membrana dzieląca zbiornik na dwie części: jedną wypełnioną wodą z instalacji, drugą sprężonym azotem albo powietrzem. Przy wzroście objętości woda wchodzi do naczynia, sprężając gaz po drugiej stronie.
Do przygotowania ciepłej wody użytkowej stosuje się osobne naczynia, o innej konstrukcji i innym dopuszczeniu. Montowane w tym celu naczynie przeponowe cwu ma membranę wykonaną z materiału dopuszczonego do kontaktu z wodą pitną oraz wykładzinę wewnętrzną odporną na korozję.
To rozróżnienie bywa lekceważone. Naczynie grzewcze zamontowane na instalacji wody użytkowej jest błędem sanitarnym, bo woda styka się z materiałami nieprzeznaczonymi do tego celu.
Dobór pojemności wynika z objętości instalacji, z zakresu temperatur i z ciśnienia. Naczynie za małe nie przejmie przyrostu, więc ciśnienie wzrośnie i zadziała zawór bezpieczeństwa, a woda ubędzie. Za duże nie szkodzi funkcjonalnie, ale kosztuje więcej i zajmuje miejsce.
Ciśnienie wstępne, czyli parametr, którego nikt nie sprawdza
Naczynie ma po stronie gazowej ciśnienie fabryczne, które trzeba dostosować do konkretnej instalacji. Sprawdza się je i ustawia przy naczyniu odciętym od instalacji i opróżnionym z wody, bo pomiar przy naczyniu napełnionym pokazuje ciśnienie instalacji, a nie poduszki gazowej.
Wartość dobiera się do wysokości słupa wody w budynku, zwykle tak, aby była nieco niższa od ciśnienia napełnienia instalacji na zimno. Zbyt niska sprawia, że naczynie jest stale zalane wodą i nie ma miejsca na rozszerzalność. Zbyt wysoka powoduje, że membrana pozostaje dociśnięta i naczynie zaczyna działać dopiero przy wysokim ciśnieniu.
Gaz powoli ucieka przez membranę i przez zawór, więc parametr ten należy kontrolować raz w sezonie. To czynność na dziesięć minut, wykonywana manometrem samochodowym, a jej pominięcie jest najczęstszą przyczyną objawów przypisywanych kotłowi.
Przerwana membrana daje objaw jednoznaczny: przy naciśnięciu zaworka po stronie gazowej wypływa woda. Naczynie kwalifikuje się wtedy do wymiany, bo membrany nie da się naprawić.
Zawór trójdrogowy i regulacja przepływu
Drugim elementem wpływającym na zachowanie ciśnienia w układzie jest sposób rozdziału przepływu między obiegami. W instalacji z ogrzewaniem podłogowym i grzejnikowym pracują one przy różnych temperaturach, więc potrzebne jest mieszanie.
Stosowany w tym celu zawór 3 drogowy miesza wodę gorącą z zasilania z chłodniejszą z powrotu, uzyskując zadaną temperaturę zasilania obiegu podłogowego. Napęd elektryczny ustawia jego położenie na podstawie odczytu czujnika.
Konstrukcja w wersji mieszającej pracuje płynnie, w położeniach pośrednich, w odróżnieniu od zaworu przełączającego, który ma tylko dwa położenia skrajne. Zastosowanie jednego zamiast drugiego jest częstym błędem przy zamawianiu części zamiennych, bo z zewnątrz wyglądają podobnie.
Objawem nieprawidłowej pracy jest wahanie temperatury zasilania obiegu podłogowego, wyczuwalne jako naprzemienne nagrzewanie i stygnięcie posadzki, oraz, w skrajnych przypadkach, przenoszenie pełnej temperatury zasilania do obiegu niskotemperaturowego.
- Odczytaj manometr na zimno i na gorąco i zanotuj obie wartości. Różnica powyżej jednego bara wskazuje na naczynie przeponowe.
- Sprawdź ciśnienie wstępne raz w sezonie, przy naczyniu odciętym i opróżnionym.
- Naciśnij zaworek po stronie gazowej. Wypływająca woda oznacza przerwaną membranę i konieczność wymiany.
- Nie uzupełniaj wody odruchowo. Powtarzające się dolewanie jest objawem nieszczelności, a razem z wodą do instalacji wraca tlen.
Ostatni punkt bywa lekceważony, bo uzupełnienie ciśnienia jest czynnością prostą i przynosi natychmiastową poprawę. Robione co miesiąc oznacza jednak, że w ciągu roku do zamkniętego układu trafia kilkanaście litrów świeżej wody, a z nią tlen napędzający korozję.
Naczynia przeponowe, zawory regulacyjne i osprzęt kontrolno-pomiarowy wraz z danymi doborowymi znajdziesz na www.onninen.pl. Parametry przywołane w tekście pochodzą z katalogu hurtowni Onninen.

